S Sitario
EN
Wszystkie artykuły

Jak założyć wizytówkę Google krok po kroku (i nie popełnić błędów, które kosztują)

poradnikseo

Wpisujesz w Google nazwę własnej firmy i po prawej stronie ekranu nie dzieje się nic. Konkurent z sąsiedniej ulicy ma tam zdjęcie warsztatu, godziny otwarcia, czterdzieści opinii i przycisk „Zadzwoń”. Ty masz co najwyżej wzmiankę w katalogu firm sprzed sześciu lat.

To boli podwójnie, bo klient, który wpisuje „elektryk Ursynów”, nie przewija wyników w dół. Patrzy na mapkę z trzema firmami, sprawdza oceny, dzwoni do jednej z nich. Cała decyzja trwa kilkanaście sekund i zapada, zanim ktokolwiek zobaczy Twoją stronę. Wizytówka Google jest jedynym narzędziem, które ustawia Cię w tej mapce, jest darmowa i zajmuje jedno popołudnie. Poniżej dokładnie to, co trzeba zrobić, w kolejności, w jakiej trzeba to robić.

Czym właściwie jest wizytówka

Wizytówka, oficjalnie Profil Firmy w Google, to Twoja karta w bazie firm Google. To ona zasila panel po prawej stronie wyników wyszukiwania, pinezkę w Mapach i tak zwany pakiet lokalny, czyli te trzy firmy z mapką, które Google pokazuje nad zwykłymi wynikami.

Warto rozumieć, co daje, a czego nie. Wizytówka odpowiada na pytanie „gdzie i jak się z Wami skontaktować”, zbiera opinie i wypycha Cię na mapę. Nie odpowiada na pytanie „czy potraficie zrobić to, czego potrzebuję i ile to kosztuje”. Ten podział ról rozłożyłem szczegółowo we wpisie wizytówka Google czy strona internetowa. Tutaj skupiam się na samym zakładaniu.

Przygotuj trzy rzeczy, zanim klikniesz

Zakładanie profilu idzie gładko, jeśli masz wcześniej ustalone trzy sprawy. Bez nich zaczniesz poprawiać dane w trakcie, a każda poprawka po weryfikacji potrafi wrzucić profil do ponownego sprawdzania.

Pierwsza to dokładna nazwa firmy, dokładnie taka, jaka widnieje na szyldzie, na fakturach i na stronie. Druga to adres i telefon w jednej, ostatecznej wersji: albo „ul. Polna 12/3”, albo „Polna 12 lok. 3”, ale ta sama forma wszędzie. Trzecia to decyzja, czy przyjmujesz klientów pod adresem, czy dojeżdżasz do nich. To pytanie zaraz wróci i ma większe konsekwencje, niż wygląda.

Krok po kroku: zakładanie profilu

  1. Zaloguj się na konto Google, którego chcesz używać do firmy. Załóż osobne konto firmowe, jeśli dotąd używałeś prywatnego. Za dwa lata, kiedy ktoś inny będzie zarządzał profilem, docenisz, że nie leżą w nim Twoje prywatne maile.
  2. Wejdź na google.com/business i wybierz „Zarządzaj teraz”. Wpisz nazwę firmy. Google podpowie istniejące profile, więc od razu zobaczysz, czy ktoś już Cię nie dodał (zdarza się to częściej, niż myślisz, bo profile potrafią powstawać automatycznie z danych publicznych). Jeśli Twoja firma tam jest, nie zakładaj drugiej. Kliknij ją i przejdź ścieżką przejęcia profilu.
  3. Wybierz kategorię główną. To najważniejsza decyzja w całym procesie, wracam do niej za chwilę.
  4. Określ typ lokalizacji. Firma z lokalem podaje adres i pojawia się jako pinezka. Firma dojazdowa zamiast adresu podaje obszar działania.
  5. Uzupełnij telefon i adres strony. Numer wpisz w formacie, który klient wybierze jednym kliknięciem z telefonu.
  6. Wybierz sposób weryfikacji i przejdź przez nią. Dopóki jej nie skończysz, profil nie pokazuje się w wynikach.

Weryfikacja, czyli najdłuższy etap

Google musi sprawdzić, że firma naprawdę istnieje pod podanym adresem. Metoda, którą dostaniesz do wyboru, zależy od branży i typu działalności, więc nie wszystkie poniższe będą dla Ciebie dostępne.

MetodaNa czym polegaIle trwa
Nagranie wideofilmujesz otoczenie, szyld, sprzęt i dowód prowadzenia firmykilka dni na sprawdzenie przez Google
Kartka pocztąkod na pocztówce wysłanej na adres firmyod 5 do 14 dni
Telefon lub SMSkod przychodzi na numer firmowykilka minut
E-mailkod na firmową skrzynkękilka minut

Weryfikacja wideo bywa najbardziej wymagająca i najczęściej się nie udaje za pierwszym razem. Nagraj wszystko jednym ujęciem, bez cięć: najpierw ulica i szyld albo tablica z nazwą, potem wejście, wnętrze, narzędzia czy sprzęt, na końcu coś, co pokazuje, że to Twoja firma (pieczątka, faktura, kluczyki do oznakowanego auta). Firma dojazdowa filmuje samochód z logo, magazynek z materiałem i dokumenty. Nie kończ nagrania na parkingu bez kontekstu, bo takie zgłoszenia odpadają.

Kategoria: jedna decyzja, która ustawia wszystko

Kategoria główna mówi Google, na jakie zapytania w ogóle rozważać Twoją firmę. Hydraulik z kategorią „usługi budowlane” po prostu nie wejdzie do pakietu lokalnego na frazę „hydraulik awaria”, choćby miał sto opinii.

Zasada jest prosta: kategoria główna ma opisywać to, z czego żyjesz, nie całe spektrum tego, co potrafisz. Reszta idzie do kategorii dodatkowych, których możesz dodać kilka. Salon fryzjerski z jednym stanowiskiem barberskim ustawia „salon fryzjerski” jako główną, a „barber shop” jako dodatkową, nie odwrotnie. Podejrzyj przy okazji, jakie kategorie mają trzy firmy, które wyświetlają się nad Tobą na Twoją najważniejszą frazę. To publiczna informacja i najszybsza lekcja lokalnego SEO, jaką dostaniesz za darmo.

Adres czy obszar działania

Adres podaje firma, do której klient może przyjść: gabinet, warsztat, salon, biuro rachunkowe z poczekalnią. Taka firma dostaje pinezkę i rankuje głównie w promieniu wokół niej.

Obszar działania podaje firma, która dojeżdża: hydraulik, elektryk, firma sprzątająca, mobilny mechanik. Wypisujesz wtedy miasta albo dzielnice, w których pracujesz, a adres domowy zostaje ukryty. Nie kombinuj z adresem wirtualnego biura w centrum, żeby „rankować w mieście”. Google to wychwytuje przy weryfikacji i przy zgłoszeniach konkurencji, a kara jest dotkliwa: zawieszenie profilu i ponowna weryfikacja od zera.

Uzupełnij profil do końca, nie do połowy

Zweryfikowany profil z samą nazwą i telefonem to połowa roboty. Google promuje profile kompletne, a klient wybiera te, które wyglądają na żywe. Zrób te rzeczy w pierwszym tygodniu:

  • opis firmy po ludzku, z nazwami usług i miejscowościami, w których pracujesz;
  • lista usług z krótkimi opisami i widełkami cen tam, gdzie da się je podać;
  • godziny otwarcia, a osobno godziny świąteczne (to jedno pole ratuje więcej wizyt niż większość działań marketingowych);
  • zdjęcia prawdziwe: szyld, wnętrze, zespół, realizacje. Dziesięć własnych zdjęć bije sto stockowych;
  • link do strony, do konkretnej podstrony usługi, jeśli taką masz;
  • włączone wiadomości, ale tylko jeśli faktycznie będziesz na nie odpowiadać.

Potem zostaje najtrudniejsze i najbardziej opłacalne: opinie. Spójny system nazwa, adres, telefon w profilu i na stronie plus systematyczne zbieranie opinii to dokładnie to, co decyduje o pozycji w pakiecie lokalnym. Rozpisałem ten mechanizm w tekście o lokalnym SEO dla małej firmy, a to, jak zebrane opinie pokazać u siebie zgodnie z regulaminem Google, znajdziesz we wpisie o opiniach Google na stronie www.

Błędy, które kosztują pozycje

  • Nazwa upchana frazami. „Jan Kowalski Hydraulik Warszawa Tanio 24h” to prosta droga do zgłoszenia przez konkurencję i zawieszenia profilu. Nazwa ma być nazwą.
  • Niespójne dane. Inny numer na wizytówce, inny na stronie, inny w katalogu. Google nie ma wtedy pewności, która firma jest która, i asekuracyjnie ufa mniej.
  • Martwy profil. Zero zdjęć od dwóch lat, brak odpowiedzi na opinie, nieaktualne godziny. Klient czyta to jako „firma chyba już nie działa”.
  • Duplikaty. Dwa profile tej samej firmy dzielą opinie i sygnały na pół. Jeśli znajdziesz duplikat, zgłoś go do scalenia zamiast go ignorować.
  • Profil bez strony. Link do strony jest jednym z sygnałów wiarygodności, a bez niego klient nie ma gdzie sprawdzić szczegółów oferty.

Wizytówka i strona pracują w parze

Ostatni punkt zasługuje na rozwinięcie, bo to najczęstsza dziura w lokalnym marketingu małej firmy. Wizytówka przyprowadza klienta do momentu decyzji. Strona tę decyzję domyka, bo tam mieści się pełna oferta, cennik, realizacje, odpowiedzi na pytania i formularz, który działa o dwudziestej drugiej, kiedy nikt nie odbierze telefonu.

Jeśli strony jeszcze nie masz i to ona blokuje Ci uzupełnienie profilu, próg wejścia jest dziś niższy, niż wygląda. W Sitario opisujesz firmę w formularzu w około dziesięć minut, a gotową stronę z tekstami pod Twoją branżę oglądasz mniej więcej godzinę później. Kosztuje 249 zł jednorazowo w pakiecie Start, razem z hostingiem, certyfikatem SSL i formularzem kontaktowym na pierwszy rok. Domena i pliki są Twoje, a jeśli podgląd Ci się nie spodoba, dostajesz zwrot. Uczciwie: jeśli potrzebujesz sklepu, systemu rezerwacji spiętego z kasą albo identyfikacji projektowanej od zera, to zadanie dla agencji, nie dla generatora.

Podsumowanie

Założenie wizytówki to jedno popołudnie: konto, nazwa, kategoria, typ lokalizacji, weryfikacja. Prawdziwa praca zaczyna się po weryfikacji i polega na uzupełnieniu profilu do końca oraz na regularnym zbieraniu opinii. Pierwsze wyświetlenia zobaczysz w ciągu kilku dni od weryfikacji, sensowne pozycje na frazy lokalne budują się przez kilka tygodni.

Jeśli masz zrobić tylko jedną rzecz z tego tekstu w tym tygodniu, zrób weryfikację. Niezweryfikowany profil nie istnieje dla klienta, a każdy dzień zwłoki to telefony, które odbiera ktoś z sąsiedniej ulicy.