S Sitario
EN
Dokumentacja

Jak działa strona z Sitario

Ta strona opisuje, co technicznie dostajesz razem ze stroną: jak jest zbudowana, gdzie stoi, kto ją utrzymuje i co się dzieje z Twoimi danymi. Bez marketingu — same konkrety.

Zamówienie, płatność i gwarancja #

Kolejność jest prosta: wypełniasz formularz zamówienia, opłacasz je (karta, BLIK lub Revolut Pay przez Stripe) i dopiero wtedy system zaczyna pracę — pisze treści, projektuje i buduje stronę. Już w formularzu możesz wskazać podstrony, które ma mieć strona (Oferta, O nas, Cennik, Realizacje, Kontakt), i przy każdej dopisać notatkę, co ma się na niej znaleźć. Zwykle po kilkudziesięciu minutach na stronie statusu pojawia się podgląd gotowej strony.

Nic nie trafia na Twoją domenę bez Twojej akceptacji. Podgląd oglądasz i akceptujesz jednym kliknięciem — akceptacja jest bezpłatna, bo zamówienie jest już opłacone. Obowiązuje gwarancja akceptacji: jeśli gotowa strona Ci nie odpowiada i jej nie zaakceptujesz, zwracamy całą płatność. Składając zamówienie potwierdzasz oświadczenie o rozpoczęciu świadczenia usługi od razu po płatności (wymóg ustawy o prawach konsumenta) — szczegóły w regulaminie.

Budowę oglądasz na żywo: strona statusu pokazuje pasek postępu, kolejne ukończone etapy („od kuchni”) i to, nad czym system pracuje w danej chwili — od koncepcji, przez pisanie treści i projektowanie ikon, po kompilację i publikację podglądu.

Powiadomienia e-mail #

W kluczowych momentach realizacji wysyłamy krótkie powiadomienia e-mail — wyłącznie o statusie Twojego zamówienia i strony. Żadnego marketingu, newsletterów ani maili „o nowościach”. Dostaniesz wiadomość, gdy:

  • płatność dotrze i ruszy budowa strony,
  • podgląd strony będzie gotowy do obejrzenia i akceptacji,
  • strona będzie czekać na przekierowanie Twojej domeny (dotyczy domeny własnej — mail zawiera listę serwerów nazw i prostą instrukcję),
  • strona zacznie działać pod Twoim adresem,
  • wyjątkowo nie będziemy mogli zrealizować zamówienia (razem z informacją o zwrocie płatności),
  • hosting będzie się kończył (przypomnienia 30, 14 i 3 dni przed terminem), wygaśnie albo zbliży się termin trwałego usunięcia plików strony,
  • Twoja własna domena będzie się kończyć u Twojego rejestratora (przypomnienia 30 i 7 dni przed terminem) albo wygaśnie — szczegóły w sekcji o hostingu i domenie,
  • Autoblog odłoży szkic artykułu do Twojej akceptacji albo pominie publikację, bo pula znaków się wyczerpała (dotyczy włączonego Autobloga).

Każde z tych powiadomień dotyczy konkretnego zamówienia i wychodzi najwyżej raz. Na każde możesz też po prostu odpowiedzieć — odpowiedź trafia do nas.

Architektura #

Strona z Sitario to zestaw statycznych plików: HTML, CSS, obrazy i odrobina JavaScriptu. Nie ma serwera aplikacji, który składa stronę na żądanie — wszystko jest przygotowane wcześniej, w momencie publikacji.

Ścieżka odwiedzającego

Przeglądarka CloudFront (CDN) Statyczne pliki w S3

Ścieżka wiadomości z formularza

Formularz na stronie Funkcja AWS Lambda Twój e-mail

Gdy ktoś wpisuje adres, przeglądarka łączy się z CloudFront — siecią kilkuset serwerów rozsianych po świecie. CloudFront trzyma kopię strony w węźle najbliżej odwiedzającego i oddaje ją zwykle w kilkadziesiąt milisekund. Źródłem plików jest Amazon S3 — magazyn obiektów, na którego trwałości polega spora część internetu.

Jedyny element dynamiczny to formularz kontaktowy. Wysłanie wiadomości uruchamia funkcję AWS Lambda, która sprawdza treść i przekazuje ją na Twój e-mail. Funkcja działa ułamek sekundy i znika — nie ma stałego procesu, który mógłby się zawiesić albo zostać przejęty.

Technologia #

Strony budujemy w Astro — generatorze stron statycznych. Astro składa całą stronę do gotowego HTML podczas publikacji, więc przeglądarka nie musi niczego renderować z JavaScriptu.

JavaScriptu jest na stronie tyle, ile potrzeba do trzech rzeczy: menu mobilnego, przełącznika ciemnego motywu i banera cookies. Żadnych frameworków ładowanych do przeglądarki, żadnych bibliotek „na wszelki wypadek”.

CSS trafia bezpośrednio do dokumentu, więc strona nie czeka na pobranie osobnych arkuszy stylów. To jeden z powodów, dla których pierwszy render mieści się w limitach Core Web Vitals.

Hosting i domena #

Pliki strony leżą w Amazon S3, ruch obsługuje CloudFront — infrastruktura AWS, ta sama, na której działają serwisy o milionowym ruchu. Rekordy DNS Twojej domeny prowadzimy w Route 53.

Certyfikat SSL wystawia AWS Certificate Manager i odnawia go automatycznie. Nie ma terminu, którego trzeba pilnować, ani dopłat za „pakiet SSL”.

Pierwszy rok hostingu jest wliczony w cenę pakietu (od 249 zł). Od drugiego roku odnowienie kosztuje od 149 zł/rok: Start 149 zł, Biznes 249 zł (ze świeżą roczną pulą znaków na blog i kredytami AI), Premium 449 zł (dodatkowo z odnowieniem domeny w cenie; kampania startowa Google Ads jest jednorazowa przy zakupie i nie jest ponawiana) — zawsze w tym hosting, certyfikat, dostęp do edytora i wsparcie. Jeśli zdecydujesz się odejść, pobierasz kompletne źródła i przenosisz stronę, gdzie chcesz — domena i treści są Twoje.

Sitemapa generuje się automatycznie przy każdej publikacji i jest dostępna pod adresem https://www.twoja-domena.pl/sitemap-index.xml (linkuje ją też robots.txt). Przyda Ci się, gdy dodajesz stronę do Google Search Console albo przekazujesz ją agencji SEO — nowe podstrony i wpisy bloga trafiają do niej same.

Jedna rzecz zostaje po Twojej stronie: opłacanie samej domeny, jeśli masz ją u własnego rejestratora. Wygasła domena to strona, która znika z sieci, choć hosting u nas działa normalnie — dlatego pilnujemy terminu za Ciebie: sprawdzamy go codziennie w publicznych rejestrach i przypominamy e-mailem 30 i 7 dni przed wygaśnięciem. Samo przedłużenie załatwiasz u swojego rejestratora — my nie możemy zrobić tego za Ciebie. Domeny kupionej przez nasz formularz to nie dotyczy: jej przedłużenie opłacasz razem z hostingiem, w panelu.

Edycja treści #

Do zmian służy panel: klikasz tekst na podglądzie strony i piszesz. Bezpośrednio w podglądzie dodajesz i usuwasz też całe sekcje oraz pojedyncze elementy — plus na granicy sekcji wstawia nowy blok, krzyżyk usuwa zbędny.

Przycisk „Publikuj” zapisuje zmiany i od razu publikuje stronę: system składa ją od nowa i podmienia pliki na CDN. Trwa to około 2 minut — tyle, ile przebudowa i odświeżenie pamięci podręcznej.

  • Nowe podstrony — dodajesz je z katalogu gotowych typów (oferta, o nas, cennik, realizacje albo prosta strona tekstowa); każda automatycznie trafia do menu. Strona pomieści do 12 podstron.
  • Własne zdjęcie w hero — zamiast ilustracji możesz wstawić fotografię; zoptymalizujemy ją automatycznie.
  • Galerie — prowadzisz wiele galerii z własnymi nazwami, ustawiasz kolejność zdjęć, podpisy i opisy alternatywne. Limit: 60 zdjęć na stronie.

Edytor pilnuje układu: zmieniasz treść, ale nie rozjedziesz siatki, nie zepsujesz kolorów i nie wyłączysz wersji mobilnej. To celowe ograniczenie — strona za rok ma wyglądać tak samo porządnie jak w dniu odbioru.

Edytor otwiera się już na etapie podglądu — treści możesz dopracować, zanim strona trafi na domenę. Publikacja bywa chwilowo zablokowana tylko w dwóch sytuacjach: gdy strona właśnie uruchamia się na Twojej domenie i po wygaśnięciu hostingu. Zapisane zmiany czekają — opublikujesz je, gdy blokada zniknie.

W stopce strony znajduje się dyskretny dopisek „Realizacja: Sitario.com”. Jeśli wolisz stronę bez niego, wyłączysz go w Ustawieniach — za darmo, bez haczyków.

Asystent AI — zmiany na polecenie #

Obok edycji ręcznej edytor ma zakładkę „Asystent AI”. Piszesz polecenie po ludzku — „przebuduj sekcję oferty na trzy pakiety”, „dodaj FAQ o dojeździe”, „zmień ton na bardziej bezpośredni” — a AI wprowadza zmiany na kopii roboczej strony. Wynik oglądasz na podglądzie i decydujesz: Zatwierdź albo Odrzuć (odrzucenie przywraca stan sprzed polecenia). Na żywą stronę zmiany trafiają dopiero, gdy klikniesz Publikuj — tak jak przy każdej innej edycji.

Od edycji ręcznej Asystent różni się zakresem: ręcznie zmieniasz teksty i przestawiasz gotowe sekcje, Asystent przebudowuje strukturę i jednocześnie pisze treść. Pilnuje przy tym dwóch rzeczy: design systemu strony — nie da się poleceniem zepsuć układu, kolorów ani wersji mobilnej — oraz zasad treści: nie zmyśla faktów o Twojej firmie.

Rozliczenie jest proste: jedno polecenie = jeden kredyt. W cenie każdej strony masz 3 darmowe polecenia miesięcznie — odnawiają się 1. dnia miesiąca, niewykorzystane nie przechodzą na kolejny. Potrzebujesz więcej? Pakiet 10 poleceń kosztuje 29 zł, a dokupione kredyty nie wygasają. Wiążąca jest cena widoczna w Panelu.

  • Licznik kredytów widzisz przed wysłaniem polecenia — żadnych niespodzianek.
  • Polecenie nieudane — zmiana nie przeszła weryfikacji technicznej — oznacza automatyczny zwrot kredytu.
  • Odrzucenie udanej zmiany nie zwraca kredytu (praca została wykonana) — samą zmianę cofniesz zawsze, także później, przez Historię wersji.
  • Każda edycja Asystenta zapisuje wersję w Historii wersji (Ustawienia) — do każdego stanu strony możesz wrócić.

Zarządzanie DNS domeny #

Po uruchomieniu strony serwery nazw Twojej domeny wskazują na naszą infrastrukturę — i to u nas, w panelu edycji (zakładka „DNS”), zarządzasz od tej pory rekordami. Dodasz rekordy MX (podpięcie poczty, np. Google Workspace), TXT (SPF, weryfikacje własności), subdomeny (CNAME/A) i inne — zmiany propagują się w kilka minut.

Rekordy, które utrzymują Twoją stronę (adresy strony i www, certyfikat SSL, delegacja strefy), są oznaczone kłódką i zablokowane — nie da się przypadkiem wyłączyć własnej strony. Przy rekordach pocztowych panel ostrzega przed skutkami zmian.

Adres kontakt@twojadomena — poczta przychodząca #

Każda strona z hostingiem u nas (i bez własnej poczty na domenie) ma od startu działający adres e-mail w swojej domenie, np. kontakt@twojadomena.pl — ten sam, który widnieje na stronie w stopce i sekcji kontaktu. Wiadomości wysłane na ten adres automatycznie przekazujemy na Twój adres e-mail — ten sam, na który dostajesz powiadomienia o leadach z formularza. Zmienisz go w każdej chwili w panelu edycji.

Najlepsze w tym rozwiązaniu: nie musisz niczego konfigurować. Żadnego podpinania konta do Outlooka czy Thunderbirda, żadnych haseł IMAP/SMTP, żadnego logowania do osobnego webmaila — poczta z adresu firmowego przychodzi tam, gdzie już codziennie odbierasz e-maile (Gmail, Outlook, cokolwiek masz). Na wiadomość odpowiadasz normalnie, jednym kliknięciem „Odpowiedz” — odpowiedź trafi prosto do klienta, który napisał.

Działa to też jak catch-all: dowolny adres w Twojej domenie (biuro@, zamowienia@, faktury@…) trafia w to samo miejsce. Wiadomości rozpoznane jako spam lub zawierające wirusy odrzucamy, zanim do Ciebie dotrą.

Jedno ograniczenie wersji obecnej: odpowiadasz ze swojej zwykłej skrzynki, więc klient w odpowiedzi zobaczy Twój prywatny adres, nie kontakt@twojadomena. Pełna skrzynka w Twojej domenie (wysyłka jako kontakt@, webmail, podpięcie do programu pocztowego) jest w przygotowaniu jako osobna usługa.

Masz już własną pocztę na domenie (np. u dotychczasowego hostingodawcy albo Google Workspace)? Nic nie ruszamy — zaznaczasz to w zamówieniu, Twoje rekordy MX zostają nietknięte i poczta działa jak dotąd.

Statystyki — Twoja strona pracuje #

W cenie każdej strony konfigurujemy analitykę: podpinamy Google Analytics (konto prowadzimy my; na stronie działa pełny Consent Mode v2 z banerem cookies), rejestrujemy stronę w usłudze Google dla wyszukiwarek i zgłaszamy sitemapę. Nie zakładasz żadnych kont i niczego nie konfigurujesz.

Efekt oglądasz w panelu, w zakładce Statystyki — dane z ostatnich 28 dni:

  • widoczność w Google: kliknięcia, wyświetlenia i średnia pozycja w wynikach wyszukiwania,
  • wejścia na stronę,
  • leady: wysłane formularze oraz kliknięcia w numer telefonu i adres e-mail (liczone jako zdarzenia konwersji),
  • frazy, na które strona najczęściej pokazuje się w Google.

Pierwsze dane pojawiają się około 48 godzin po uruchomieniu strony — tyle potrzebują usługi Google, żeby zacząć raportować.

Mierzymy też szybkość Twojej strony narzędziem Google PageSpeed Insights — automatycznie po uruchomieniu i potem co tydzień, osobno dla telefonu i komputera (skala 0–100). Wynik zobaczysz w tej samej zakładce Statystyki, razem z linkiem „sprawdź sam”, który uruchamia ten sam pomiar w publicznym narzędziu Google — możesz porównać wynik na własne oczy.

Razem z szybkością dostajesz wynik SEO (Google Lighthouse, skala 0–100) oraz checklistę widoczności w AI: sprawdzamy, czy strona ma dane strukturalne Schema.org, opisy meta, sitemapę, czy boty wyszukiwarek AI (ChatGPT, Perplexity, Gemini) mają dostęp i czy treść jest w czystym HTML — to dzięki tym elementom stronę rozumieją i wyszukiwarki, i asystenci AI.

Masz własne Google Analytics? Podaj je w zamówieniu albo w Ustawieniach — dane o odwiedzinach zbiera wtedy Twoje konto, a statystyki w naszym panelu ograniczają się do danych z wyszukiwarki. Analitykę możesz też w każdej chwili całkiem wyłączyć w Ustawieniach.

Reklamy Google — kampania prowadzona przez AI #

Działającą stronę możesz od razu wypromować w Google: w panelu, w zakładce Reklamy, uruchomisz kampanię reklamową w wyszukiwarce (Google Ads) bez zakładania konta reklamowego, bez konfiguracji i bez agencji. Wybierasz cel (zapytania z formularza, telefony albo wejścia na stronę) i budżet miesięczny — a suwak budżetu od razu pokazuje prognozę: ile kliknięć miesięcznie możesz dostać przy typowych stawkach w Twojej branży. Prognoza opiera się na rzeczywistych danych Google (Keyword Planner), nie na naszych szacunkach.

Zanim cokolwiek zapłacisz, dostajesz bezpłatną propozycję roboczą: frazy z prawdziwych danych Google i szkic reklamy zbudowany z danych Twojej strony — możesz ją generować i modyfikować bez ograniczeń. Po pierwszym doładowaniu budżetu do pracy siada AI: czyta Twoją stronę i automatycznie pisze dopracowaną treść reklamy pod Twoją firmę. Frazy zawsze edytujesz ręcznie — usuwasz i dodajesz własne. Kampania w Google powstaje po pierwszym doładowaniu, zawsze wstrzymana; startuje dopiero, gdy ją świadomie włączysz.

W pakiecie Premium kampania startowa jest już opłacona: na saldzie czeka 250 zł budżetu w całości na kliknięcia (bez podziału 80/20), a AI od razu pisze dopracowaną treść reklamy. Środki startowe są ważne 6 miesięcy od zakupu pakietu — niewykorzystana część po tym czasie wygasa. Kampania startowa to świadczenie jednorazowe przy zakupie pakietu: coroczne przedłużenie hostingu jej nie ponawia.

  • Rozliczenie prepaid, transparentnie: doładowujesz budżet kwotą równą Twojemu budżetowi miesięcznemu (300–5000 zł, ustawiasz suwakiem), z czego 80% idzie w całości na kliknięcia, a 20% to przygotowanie i prowadzenie kampanii przez AI. Podział widzisz czarno na białym już przy płatności.
  • Pełna kontrola kosztów: kampania wydaje maksymalnie tyle, ile masz na saldzie. Gdy saldo się kończy, dostajesz e-mail z wyprzedzeniem, a przy zerze kampania wstrzymuje się automatycznie — nie da się „przepalić” więcej, niż wpłaciłeś.
  • Wyniki w zakładce Statystyki: wyświetlenia reklam, kliknięcia, zapytania z reklam i koszt za zapytanie — czyli to, co naprawdę mówi, czy reklama się opłaca.
  • Opcjonalne auto-doładowanie: gdy saldo spada poniżej ~3 dni budżetu, pobieramy z zapisanej karty równowartość budżetu miesięcznego (max 2 razy na 30 dni, e-mail po każdym pobraniu) — kampania nie zatrzymuje się w nocy z braku środków. Domyślnie wyłączone; włączasz i wyłączasz w panelu.
  • Kampanię wstrzymasz i wznowisz jednym przyciskiem, a budżet zmienisz w każdej chwili. Możesz ją też definitywnie zakończyć — niewykorzystane saldo z Twoich wpłat zostaje (zasili nową kampanię albo zwracamy je na życzenie); środki z kampanii startowej pakietu Premium wygasają po 6 miesiącach i nie podlegają zwrotowi.
  • Bezpiecznik: jeżeli Twoja strona przestanie działać (np. hosting wygaśnie), kampania wstrzyma się automatycznie — reklamy nie kierują ruchu na nieaktywną stronę.

Kampania nie jest zostawiona sama sobie. Raz w tygodniu AI analizuje, na jakie wyszukiwania reklama faktycznie się wyświetlała, i wykonuje bezpieczne poprawki: wyklucza frazy, które przepalają budżet na osoby szukające czegoś innego (np. „za darmo”, „używane”), wstrzymuje słowa bez efektów i dodaje frazy, które przynoszą zapytania. Każdą zmianę widzisz w panelu w karcie „Co ulepszyło AI” — po ludzku, z uzasadnieniem. AI nigdy samo nie zmienia budżetu ani nie włącza i nie wyłącza kampanii — to zawsze Twoja decyzja.

Jak liczymy zapytania z reklam — bez cookies: gdy ktoś klika Twoją reklamę, Google dodaje do adresu strony identyfikator kliknięcia (gclid). Jeśli ta osoba wyśle formularz, identyfikator zostaje zapisany razem z zapytaniem — dzięki temu wiemy, że przyszło z reklamy. Niczego nie zapisujemy w przeglądarce odwiedzającego (żadnych cookies ani localStorage), więc mechanizm nie wymaga zgody w banerze cookies i nie zbiera danych o osobie — tylko łączy zapytanie z kliknięciem reklamy.

Opinie Google i mapa dojazdu #

Jeśli Twoja firma ma wizytówkę Google (Google Business Profile), możesz podpiąć ją do strony — już w formularzu zamówienia albo później, w edytorze w zakładce Ustawienia. Wizytówkę wyszukujesz po nazwie, tak jak w Google; nie potrzebujesz żadnych kluczy ani logowania na konto Google.

Po podpięciu strona zyskuje sekcję „Opinie”: pokazujemy ocenę wizytówki, liczbę opinii i pięć najnowszych opinii, pobranych z publicznego interfejsu Google (Places API). Zawsze najnowsze — nie wybieramy „lepszych” i niczego nie redagujemy. Sekcja ma stałe oznaczenie „Opinie z Google” i link do pełnego profilu, więc odwiedzający zawsze może sprawdzić źródło.

  • Opinie odświeżają się automatycznie raz w tygodniu.
  • W edytorze masz też przycisk „Odśwież opinie” — działa od razu, maksymalnie raz na godzinę.
  • Wizytówkę odepniesz w każdej chwili w Ustawieniach — sekcja opinii znika ze strony przy najbliższej publikacji.

Do strony możesz też dodać mapę dojazdu Google — pojawia się przy sekcji kontaktowej, na dole strony. Lokalizację bierzemy z podpiętej wizytówki albo z adresu, który wpiszesz ręcznie.

Mapa działa w trybie „click-to-load”: dopóki odwiedzający nie kliknie „Pokaż mapę Google”, strona w ogóle nie łączy się z serwerami Google i nie przekazuje im żadnych danych. Dzięki temu sama obecność mapy nie wymaga zgody w banerze cookies i nie spowalnia ładowania strony.

Dodatek blogowy — blog, który pisze się sam #

W pakietach Biznes i Premium blog z roczną pulą znaków (60 000 / 160 000) jest już w cenie strony. Niezależnie od pakietu dodatek blogowy to subskrypcja (49 zł/mc), która dokłada do strony bloga i system pisania artykułów. Co miesiąc dostajesz pulę 20 000 znaków do wykorzystania — starcza na 4-5 typowych artykułów, zależnie od tego, jakie długości wybierasz.

Nowy artykuł zlecasz w panelu: podajesz temat, frazy, na których Ci zależy, i wybierasz długość. System robi research tematu, pisze artykuł pod SEO i odkłada szkic w zakładce Blog — zwykle po kilku minutach. Czytasz, poprawiasz co chcesz i publikujesz jednym kliknięciem.

Dodatek włączysz na trzy sposoby: zaznaczając blog już przy zamawianiu strony (wtedy płatność jest kartą — subskrypcja), przyciskiem na stronie statusu Twojej strony albo z zakładki Blog w edytorze. Nie chcesz subskrypcji? Jest też jednorazowy pakiet 20 000 znaków (69 zł) — bez żadnych cyklicznych opłat. Aktywni subskrybenci dokupują dodatkową pulę taniej — w cenie abonamentu (49 zł).

Wpisy redagujesz w edytorze z formatowaniem: nagłówki, listy, tabele, a zdjęcia wstawiasz przeciąganiem w treść. Każdy wpis ma grafikę główną — wygenerujesz ją z pomocą AI (jedna generacja na wpis), wgrasz własną albo wybierzesz z biblioteki grafik, w której obrazy rotują między wpisami. Z biblioteki trwale usuniesz tylko grafiki, których nie używa żaden wpis.

  • Pula znaków odnawia się co miesiąc; niewykorzystana część nie przechodzi na kolejny okres.
  • Nic nie publikuje się samo bez Twojej decyzji — szkice czekają na akceptację, chyba że świadomie włączysz Autoblog z automatyczną publikacją (sekcja niżej).
  • Każdy artykuł powstaje z researchu na żywo: system buduje zapytania, przeszukuje sieć, czyta i selekcjonuje źródła, a dopiero potem pisze — i pokazuje Ci każdy etap w trakcie generowania.
  • Subskrypcję anulujesz jednym kliknięciem w edytorze — działa do końca opłaconego okresu, a opublikowane artykuły zostają.
  • Opublikowane artykuły są Twoje i zostają na stronie — także po rezygnacji z dodatku.

Zobacz krok po kroku, jak powstaje artykuł

Autoblog — publikacje według harmonogramu #

Autoblog to funkcja subskrypcji blogowej (bez dopłat): zamiast pamiętać o zlecaniu artykułów, raz ustawiasz rytm publikacji, a system pisze i publikuje wpisy sam. Włączasz go w edytorze, w zakładce Blog — karta „Autoblog”: wybierasz częstotliwość (co tydzień, co 2 tygodnie albo co miesiąc), dzień tygodnia i długość artykułu. Artykuły schodzą z tej samej miesięcznej puli znaków, co te zlecane ręcznie.

Tematy trzymasz w kolejce: dopisujesz własne, a na życzenie system proponuje kolejne (do trzech porcji propozycji dziennie) — każdą propozycję zatwierdzasz albo odrzucasz jednym kliknięciem. Domyślnie artykuły powstają wyłącznie na tematy, które zatwierdziłeś. Jest też tryb pełnego autopilota: gdy zatwierdzone tematy się skończą, system sięga po własne propozycje — włączasz go świadomie, osobnym przełącznikiem.

O publikacji też decydujesz: przy włączonej auto-publikacji gotowy artykuł od razu trafia na stronę, razem z automatycznie wygenerowaną grafiką główną; przy wyłączonej — czeka jako szkic na Twoją redakcję. Opublikowane wpisy edytujesz i usuwasz jak każde inne.

  • Harmonogram działa tylko przy aktywnej subskrypcji blogowej — pakiet jednorazowy nie odnawia puli, więc nie utrzyma rytmu.
  • Gdy pula znaków się skończy, zaplanowane artykuły są pomijane, a harmonogram czeka na odnowienie puli — dostaniesz o tym jedną wiadomość e-mail; panel ostrzega też z góry, gdy wybrany rytm nie mieści się w puli.
  • Harmonogram wyłączysz w każdej chwili jednym przełącznikiem — kolejka tematów i opublikowane wpisy zostają.

Usunięcie strony i odejście #

Stronę usuwasz samodzielnie, bez pisania do nas: w panelu, na stronie statusu zamówienia, na dole znajdziesz strefę niebezpieczną. Operacja jest nieodwracalna, więc dla bezpieczeństwa wymaga przepisania nazwy domeny. Po potwierdzeniu:

  • Hosting, CDN i certyfikat SSL zostają rozebrane — strona znika z domeny.
  • Aktywne subskrypcje (np. dodatek blogowy) są anulowane natychmiast.
  • Domena pozostaje Twoja — była zarejestrowana na Ciebie od początku.
  • Strefa DNS, w tym rekordy poczty, działa jeszcze 30 dni — masz czas przenieść DNS do swojego rejestratora.
  • Źródła strony (ZIP) możesz pobrać jeszcze przez 30 dni.

Jeśli planujesz przenieść stronę gdzie indziej, najpierw pobierz ZIP ze źródłami — po 30 dniach nie będzie już skąd.

Bezpieczeństwo #

Większość włamań na strony firmowe to ataki na panel logowania, przestarzałe wtyczki albo bazę danych. Strona z Sitario nie ma żadnej z tych rzeczy na produkcji — publiczna część to pliki tylko do odczytu.

  • Brak backendu i bazy danych — nie ma czego przejąć ani gdzie wstrzyknąć złośliwego kodu.
  • Brak panelu logowania na produkcji — edycja odbywa się w osobnym systemie, poza publiczną stroną.
  • Ataki DDoS absorbuje CloudFront — ruch rozkłada się na setki węzłów, zanim dotrze do źródła.
  • Kopie bezpieczeństwa strony — każdą publikację można cofnąć.

Wydajność #

Google ocenia strony trzema metrykami Core Web Vitals: LCP (jak szybko widać treść), INP (jak szybko strona reaguje na dotyk) i CLS (czy treść skacze po ekranie). Statyczna architektura zdaje te pomiary z natury — nie ma bazy danych ani ciężkiego JavaScriptu, na które trzeba czekać.

  • Fonty hostowane razem ze stroną i przycięte do używanych znaków — kilkadziesiąt KB zamiast ~300 KB z Google Fonts.
  • Obrazy konwertowane do WebP i skalowane do faktycznych rozmiarów wyświetlania.
  • CSS wstrzyknięty w dokument — zero blokujących żądań o arkusze stylów.
  • Brak frameworków JS w przeglądarce — telefon nie ma czego mielić.

Efekt: wynik PageSpeed Insights 90+ na telefonach jest u nas normą, nie osiągnięciem.

Twoje dane i własność #

Domena jest zarejestrowana na Ciebie — także wtedy, gdy kupujesz ją przez nasz formularz. Treści na stronie są Twoje, a kompletne źródła możesz pobrać w każdej chwili i hostować gdziekolwiek.

Dane z formularza kontaktowego trafiają wyłącznie na Twój e-mail — nie budujemy z nich żadnej bazy. Analityka, jeśli ją włączysz, działa w trybie Consent Mode v2: zbiera dane dopiero po zgodzie odwiedzającego, zgodnie z RODO. Odwiedzający może też zmienić zdanie — link „Ustawienia cookies” w stopce strony otwiera baner ponownie, a cofnięcie zgody usuwa cookies analityczne.

Polityka prywatności jest częścią każdej strony i opisuje dokładnie ten zakres przetwarzania — nic ponad to.