sitario
EN
Wszystkie artykuły

Gotowy szablon czy strona robiona pod firmę? Co naprawdę dostajesz za swoje pieniądze

porownaniaporadnik

Link podsyła znajomy, który „zna się na komputerach”: szablon strony dla firmy usługowej, 230 zł, a zrzuty ekranu wyglądają lepiej niż strony trzech Twoich konkurentów razem wzięte. W koszyku jedna pozycja i jedna kwota. Przez chwilę wygląda to na całą inwestycję w stronę firmy, z terminem realizacji do dzisiejszego wieczora.

Dwa tygodnie później na dysku leży folder z plikami, na hostingu stoi kopia strony demo z tekstami o firmie remontowej z Kalifornii, a Ty trzeci wieczór szukasz, gdzie podmienia się numer telefonu w stopce. Nic nie zrobiłeś źle. Po prostu szablon nie jest stroną, tylko półproduktem, i lepiej wiedzieć to przed zakupem niż po.

Co dokładnie kupujesz, klikając „kup szablon”

Kupujesz projekt graficzny wraz z kodem, który go wyświetla. To naprawdę bywa dobra robota: ktoś przemyślał układ sekcji, typografię, wygląd na telefonie. Reszta rzeczy, które widzisz na podglądzie, do paczki nie wchodzi albo wchodzi warunkowo.

  • Teksty z demo są wypełniaczem. „Zaufało nam 500 klientów” i trzy akapity o pasji nie opisują Twojej firmy i nie mogą na niej zostać.
  • Zdjęcia z demo zwykle nie są objęte licencją, którą kupujesz. Autor szablonu ma prawo pokazać je na własnej prezentacji, Ty nie masz prawa wrzucić ich na swoją stronę.
  • Licencja to najczęściej jeden projekt, jedna domena. Druga firma, druga licencja.
  • Wsparcie techniczne przez 6 miesięcy dotyczy błędów szablonu, a nie pytania „dlaczego u mnie menu jest inne niż na zdjęciu”.
  • Wymagania: hosting, system (najczęściej WordPress), czasem płatny kreator układu i kilka wtyczek, bez których połowa sekcji się nie wyświetli.

Rachunek, którego nie widać przy cenie szablonu

Poniżej typowe widełki dla pierwszego roku strony wizytówkowej małej firmy usługowej. To nie jest lista rzeczy, które ktoś Ci dorzuca w kasie, tylko po prostu pozycje, które ktoś musi opłacić i wykonać.

PozycjaKoszt pierwszego rokuKto to robi
Szablon150-400 zł jednorazowokupujesz w pięć minut
Hosting200-500 zł/rokTy wybierasz i konfigurujesz
Domena .plkilkanaście zł na start, ok. 120 zł za odnowienieTy, u rejestratora
Wtyczki premium (kreator, formularz, kopie zapasowe)0-400 zł/rokTy
Zdjęcia z licencją0-300 złTy
Teksty na pięć podstron0 zł i 10-20 godzin albo 600-2000 zł u copywriteraTy albo copywriter
Wdrożenie: podmiana demo, formularz, testy na telefonie8-25 godzinTy

Gotówką wychodzi zwykle 400-1500 zł w pierwszym roku, więc nadal taniej niż agencja. Ciekawsza jest druga kolumna od prawej. Dwadzieścia do czterdziestu godzin to nie jest „wieczorek z laptopem”, to pełny tydzień roboczy. Hydraulik, który liczy 140 zł za godzinę pracy, oddaje w ten sposób kilka tysięcy niezarobionych złotych i nie widzi tego w żadnym rachunku. Dokładniej rozbijamy te liczby we wpisie ile kosztuje strona internetowa dla firmy.

Kiedy szablon jest dobrym wyborem

Nie zawsze przegrywa, i byłoby nieuczciwie napisać inaczej. Szablon ma sens, gdy:

  • lubisz takie klikanie i masz wolne wieczory w martwym sezonie, bo wtedy Twój czas kosztuje mniej;
  • potrzebujesz jednej prostej strony pod jedno działanie, na przykład landing do kampanii albo zapisy na warsztat;
  • masz już gotowe teksty i własne zdjęcia z realizacji, więc odpada najdłuższa część roboty;
  • testujesz pomysł na biznes i świadomie nie chcesz wydać więcej niż 300 zł, zanim sprawdzisz, czy ktokolwiek zadzwoni.

Jeśli rozważasz zrobienie wszystkiego samodzielnie, opisaliśmy ten wariant krok po kroku w tekście jak zrobić stronę internetową samemu.

Gdzie szablony sypią się u małych firm

Najczęstsza wpadka jest banalna: demo zostaje na stronie. Sekcja „nasz zespół” z czterema uśmiechniętymi osobami w firmie, w której pracujesz Ty i szwagier. Formularz, który wysyła zgłoszenia na adres autora szablonu, bo nikt nie podmienił jednego pola. Ludzie to wychwytują szybciej, niż się wydaje.

Druga sprawa to zdjęcia. Ta sama para w kasku z darmowego banku zdjęć stoi dziś na stronach kilkunastu firm budowlanych w Polsce, a klient porównujący trzy oferty widzi ją trzy razy. Cztery zdjęcia z własnej roboty zrobione telefonem działają lepiej niż najładniejszy stock, o czym piszemy w tekście o zdjęciach na stronę firmową.

Trzecia to szybkość. Kreator układu, slider na starcie, animacje przy przewijaniu i kilkanaście wtyczek dają stronę, która na komputerze wygląda świetnie, a na telefonie w terenie ładuje się cztery sekundy. Większość klientów usługowych szuka właśnie z telefonu, często w biegu.

Czwarta to utrzymanie. Rdzeń systemu, motyw i wtyczki wymagają aktualizacji, a każda z nich potrafi coś popsuć. Po roku bez aktualizacji strona jest podatna na włamanie, po aktualizacji bez kopii bywa rozsypana. Różnice między tym modelem a stroną statyczną rozkładamy we wpisie WordPress czy strona statyczna.

Jest jeszcze piąta rzecz, najmniej oczywista. Szablon podpowiada, gdzie wstawić nagłówek, ale nie wie, czym się zajmujesz i czego boi się Twój klient. Układ sekcji dostajesz, treść i kolejność argumentów zostają do wymyślenia.

Trzecia droga: strona robiona pod firmę bez ceny agencyjnej

Przez lata wybór wyglądał tak: szablon za 250 zł i własna robota albo agencja za 4-15 tysięcy z sześcioma tygodniami czekania. Sitario powstało w tej luce. Opisujesz firmę w formularzu (około dziesięciu minut, bez decyzji o fontach), a mniej więcej po godzinie oglądasz gotową stronę: teksty napisane pod Twoją branżę, ikony, formularz, mapa, RODO, hosting i certyfikat już podpięte. Płacisz raz: 249 zł w pakiecie Start, razem z pierwszym rokiem utrzymania, a odnowienie od drugiego roku zaczyna się od 149 zł rocznie.

Dwie rzeczy odróżniają to od kupowania paczki z plikami. Pierwsza: nie ryzykujesz. Stronę najpierw oglądasz, a jeśli jej nie zaakceptujesz, dostajesz zwrot całej płatności. Druga: po starcie nic nie zastyga. Autoblog pisze artykuły o tym, czego ludzie naprawdę szukają w Google w Twojej okolicy, w panelu co tydzień czeka krótkie podsumowanie po polsku (ile osób przyszło, na jakie frazy, co z tego wynika), a poprawkę na stronie zlecasz jednym poleceniem, zamiast czekać w kolejce u wykonawcy. Domena jest rejestrowana na Twoje dane, komplet źródeł strony pobierasz kiedy chcesz i przenosisz gdziekolwiek.

Dla kogo to nie jest

  • Dla osób, które chcą pełnej kontroli nad kodem i lubią grzebać w motywie. U nas edytujesz treść i zlecasz zmiany, nie przepisujesz szablonu.
  • Dla sklepu z magazynem, wariantami i integracją z kurierem. To inna klasa narzędzia i inny budżet.
  • Dla funkcji szytych na miarę: kalkulatora wyceny z dwudziestoma parametrami, rezerwacji z płatnością online, panelu dla klientów.
  • Dla firm, które mają już stronę przynoszącą zapytania. Jeśli telefon dzwoni, nie przebudowuj jej z nudów.

Jak zdecydować w pięć minut

Odpowiedz sobie na cztery pytania. Ile realnie kosztuje Twoja godzina pracy i czy stać Cię na oddanie trzydziestu? Czy masz już teksty i zdjęcia, czy zaczynasz od pustej kartki? Kto zaktualizuje wtyczki za osiem miesięcy, gdy będzie sezon? I co ta strona ma robić w przyszłym roku, poza staniem pod adresem?

Jeśli na pierwsze pytanie odpowiadasz „mam czas i lubię to”, bierz szablon i zrób z tego dobrą robotę. Jeśli odpowiadasz „mam sezon i dwoje dzieci”, policz te dwadzieścia kilka godzin jak każdy inny koszt firmy. Wtedy różnica między 230 zł a 249 zł przestaje być argumentem, bo dotyczy zupełnie różnych rzeczy: w pierwszym przypadku kupujesz materiał, w drugim gotową robotę.